Porównanie meczu Polska-Mołdawia do samobiczowania to zły pomysł. Zdecydowanie wolałbym samobiczowanie. Nie chodzi jednak o to, by prześcigać się w wymyślaniu coraz to nowszych przymiotników określających spotkanie prawie-amatorów z Polski i prawie-amatorów z Mołdawii. Ostatnio spodobał mi się spot reklamowy, w którym jeden ze znanych cukierników mówi, że "pączki dzielimy na nadziewane marmoladą różaną i beznadziejne". No więc po tym meczu można śmiało powiedzieć, że Polscy piłkarze dzielą się na tych, którzy grają przyzwoicie i na beznadziejnych. Z którymi mieliśmy do czynienia w niedzielę - wiadomo.
więcej pod linkiem
M.Paprocki
0 komentarze:
Prześlij komentarz